﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Potok, który nie wysechł a stanął”> 
<author_1=”Jerzy Stępowski”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-13”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Równie niefrasobliwie (mając perspektywę przyspieszenia opracowania dokumentacji technicznej przez zastosowanie projektów typowych) podszedł do zagadnienia budownictwa potokowego Centralny Zarząd Biur Projektowych.
Sprawom potoku poświęcono wiele czasu na różnego rodzaju naradach i konferencjach. Brak było natomiast konkretnej pomocy, opieki i rady jaką powinno się otaczać potok.
Narady i dyskusje nad wskrzeszeniem i właściwym zorganizowaniem potoku budowlanego trwają już od kilkunastu miesięcy. Mogą potrwać jeszcze dłużej, jeśli Centralny Zarząd Budownictwa Miejskiego „Warszawa” nie zabierze się energicznie do zorganizowania go od nowa.
Powiedzieliśmy już, ze potok zatrzymał się nie tylko na Muranowie, lecz i na innych warszawskich osiedlach. W stołecznym budownictwie, parę lat temu widać było przypływ inicjatywy wśród budowlanych: wprowadzono nowe metody pracy, nowy system murowania itp. Obecnie daje się zauważyć zastój w tej dziedzinie. Zrezygnowano z wprowadzenia ważnego planowania tygodniowo-dobowego, rozpadło się wiele zespołów, brygad murarskich itp.
Sama maszyna nie wystarcza 
Nie oznacza to wprawdzie, że cofnięto się na stare pozycje, z których pamiętamy „koźlarzy”. Zaniechano jednak upowszechnienia wielu najlepszych metod. 
Maszyny, których przybyło dużo bez wątpienia pomagają w pracy. Rzecz w tym, aby ją jednak lepiej zorganizować, budować szybciej i taniej, obniżyć w ciągu najbliższych dwóch lat koszty budownictwa o 7 proc. Pomocą w wykonaniu tych zadań jest szerokie zastosowanie systemu potokowego na budowach całego kraju. 
*
Nie tylko w Warszawie nastąpiło zahamowanie w rozwoju nowych metod pracy. Podobnie dzieje się w innych miastach np. W Stalinogrodzie, Wrocławiu i Krakowie. Zaniedbania te mówią dostatecznie jasno, że zadania zmierzające do rozpowszechnienia przodujących metod pracy nie są dostatecznie realizowane przez Departament Techniki Ministerstwa Budownictwa Miast i Osiedli.
Potok ,,popłynie” tylko wtedy, jeśli dyrektor Departamentu Techniki tow. Uniszewski zawrze przymierze z techniką, a ściślej mówiąc z postępem technicznym, którego system potokowy jest nieodłącznym elementem.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
